czwartek, 24 października 2013

5

-Słucham? Jak to nie żyje?
- Po prostu. Nie żyje.
- A co powiecie jej..
I wtedy sobie przypomniałam słowa Ryu. "Atsu,moja mama nie żyje". No tak. Najpierw musieli wykończyć matkę,potem ją..nie wierzę w to. To sen.
- Bratu? Brat się i tak nie przejmie. Nie będą miały pogrzebu..chyba,że ktoś je pochowa w co osobiście wątpię.
- J-ja to zrobię. Pochowam Ryu..A jej mamę pochowa jej rodzina..
Nadal nie wierzę.
- A no tak. Czekaj. Ryu zostawiła dla Ciebie jakiś list,podobno długi. Sprawdź kieszeń.
I rzeczywiście. Wyjęłam z kieszeni wielki kawał papieru. To to mi Ryu podrzuciła w szpitalu,już kumam.
- Wypuścimy Cię,Atsu. Wybacz za to najście,masz jeszcze 5 dni życia. 5 dni..
                           
                                                                       *
 Leżałam w domu i leżałam. Co miało oznaczać to 5 dni? Czy ja potem..umrę? Wyjęłam z kieszeni list od Ryu i zaczęłam powoli czytać..

                                                                         Droga Atsu
Przepraszam,że na siebie nie uważałam. Wbrnęłam w to wszystko niepotrzebnie..
Jeśli czytasz ten list to znaczy,że już nie żyję.
Wtedy w lesie..Tobie wymazali pamięć,ja to pamiętałam.Wywaliłam się bo popchnął mnie. Ich szef. Upadły anioł. Tak,miałyśmy rację.Oni są upadłymi a Michał to nefil.Wiem tylko tyle,że oboje Cię darzą uczuciem..I potem Daniel Ci wszystko powiedział a ty się mną opiekowałaś.A ja udawałam,że śpię.A potem..potem Daniel walczył ze swoim szefem o Twoje życie. Potem usłyszałam kawałek rozmowy Michała z szefem i dowiedziałam się,że będziesz miała 5 dni. Na zrealizowanie misji. A potem umrzesz. A ja umrę gdy tylko wyjdę ze szpitala..Szybko to się potoczyło..
Daniel bał się do Ciebie podejść,bo Michał sobie tego nie życzył. Gdy tylko Daniel na Ciebie spojrzał był bity przez Michała. Oni są kuzynami. Michał nienawidzi Daniela,ponieważ Daniel zawsze był bardziej lubiany przez ojca Michała. A potem..Michał zabił swojego ojca.Z zazdrości. A Daniela zabić nie mógł,bo Daniela się zabić nie da. Więc zabił swego ojca,by nie cierpieć..
Dziwi Cię pewnie skąd to wiem. Gdy byłyśmy te 2 tygodnie w szpitalu Daniel wchodził do Ciebie przez okno i patrzał na Ciebie. Pierwszego dnia gdy wzięłaś silne tabletki nasenne,a raczej dostałaś Daniel to Ciebie przyszedł. Rozmawiałam z nim..a potem..powiedziałam Ci,że umrę.
Wskazówki,żeby zrealizować misję są niewidoczne gołym okiem,tylko Twoim wzrokiem. Znajdziesz je gdy obrócisz dobrze się.List zawiera wskazówki tylko na Twoje spojówki. Powodzenia.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz